27 sie 2009

STARY OBYWATEL DO MŁODEGO...



Obywatelu...


Obywatelu Ikarze,

doświadczasz życia niefrasobliwie wołając:

Nowe ma wartość!

Zrobimy tutaj porządek.

BEZWZGLĘDNA wolność! Oto wartość nadrzędna!
Zburzyć to, co było do tej pory podstawą.

Jednostka ma prawo do spełnienia na swój jedyny, bez żadnych ograniczeń sposób!

My wiemy lepiej!

Obywatel Ikar nie pomyślał, że w każdej epoce odzywa się ten sam, potężny ryk tęsknoty za wolnością.

I tak w kołomacieju, wiesz?

To samo: "my wiemy lepiej".

Ucieka od wiedzy o mitologicznym Ikarze.
Burzy poprzedni porządek i stawia kolejny, pociągając za sobą niewinnych i kalecząc siebie samego.
Ogałaca siebie z podstaw, z własnej historii.
Dla eksperymentu.
Wtedy też, jeszcze nie wie, że jego historia będzie bardzo krótka,
historia życia bez pytań: skąd przybywamy, dokąd idziemy..

Hanusia słuchała nie wierząc, że jej życie toczy się realnie
i uszczypliwie tutaj właśnie, z boku, niby w cichości i marzeniach.
Dochodziły ją odgłosy świata, w którym żyła, a z którym nie zawsze zgadzała się.

Złość hałaśliwa ją ogarniała.

Poskramiała ją bezradnie.

Widziała jak ludzka Pycha zjada własny ogon.

Kiedy i gdzie człowiek zgubił piątą klepkę?
A może nigdy jej nie miał?

Ot i cel życia: szukać piątej klepki.

Post scriptum:

Według praw natury Ikar upada BEZWZGLĘDNIE zawsze.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Ikar